Blog o winie pisany dość rzadko i nie w całkowitej przytomności.
Blog > Komentarze do wpisu

Książki o winie

Mam 7 książek, których jedynym tematem jest wino. Ponieważ podchodzę do tematu prakycznie – interesuje mnie przede wszystkim wiedza o tym co piję, lub pić będę - ten zestaw w zupełności mi wystarcza. Co więcej, ponieważ sporo informacji się powtarza, tak naprawdę na półce mogłyby zostać tylko 3.
1. „The World Atlas of Wine” - całkowicie kompletne tomiszcze dwóch prawdziwych ekspertów w temacie. Znajdziecie tu wiedzę o praktycznie każdym regionie winiarskim, ale też wszystkie podstawowe informacje o szczepach, procesie produkcji wina a także o tym jak i do czego je pić. Czytam odpowiedni rozdział, gdy popijam lub zanim gdzieś pojadę.
2. „Hugh Johnson's Pocket Wine Book” - niewielki ale kompletny i esencjonalny przewodnik pomagający w zakupach. Zawsze zabieram go ze sobą za granicę. Pewnie wyglądam z nim idiotycznie np. w supermarkecie w jakiejś austriackiej mieścinie albo na lotnisku, ale liczy się to, że nigdy mnie nie zawiódł.
3. „Wina Europy” - polskie wydawnictwo, którego przedstawiać nie trzeba. Pełen szacunek dla autorów. O ile nasz Magazyn Wino przy Decanterze jest ubogim krewnym (pod każdym względem), ta książka, to klasa światowa.
Ma tylko jedna wadę: jest za ciężka, żeby ja wszędzie ze sobą brać. Fakt, że mówi tylko o europejskich napojach nie przeszkadza, bo Europę w temacie win wolę od reszty świata. W WE jest prawie wszystko o niemal każdym regionie. Gdybym tylko miał możliwość jadąc np. do Włoch zabrać tylko rozdział o winach włoskich, Johnson nie opuszczałby miejsca na półce. Może to jakiś sposób na to, by ten sam materiał sprzedać drugi raz?
Aktualizacja: Sofanes na ten temat, który przegapiłem.
sobota, 21 lutego 2009, tebe

Polecane wpisy

  • Berlin i wino

    Berlin to świetne miejsce na wyprawę po wino. Wybór dobry, ceny nadal dużo przyjemniejsze niż u nas (mimo chwilowej palpitacji złotówki). Byłem w maju, kupowałe

  • Hiszpania i Włochy próbowane niedawno

    Odwiedziłem imprezę z dużą ilością butelek do degustacji. Skupiłem się na starej Europie i parę rzeczy zostało mi w głowie i notesie (dostarczonym na imprezie).

  • Po długiej przerwie

    Wychodzi na to, że nie jestem w stanie pisać regularnie. Może za to się uda publikować notki o próbowanych, które sam już nie wiem, gdzie trzymać. A trochę tego

Komentarze
gad
2009/03/05 23:08:30
No ja na probe przebrnalem przez kilka ksiazek mniej praktycznych, czyli nie o tym co pije, i ku zaskoczeniu - nie zaluje. Fascynujaca opowiesc o Parkerze, albo o rodzie Mondavich, moze nie trzeba czytac od deski do deski, tylko kilka kawalkow.
chyba sofanes pisal kiedys o roznych fajnych ksiazkach tego typu...